Webinary – czy naprawdę wszystko można nimi zastąpić?

W czerwcu polska firma ClickMeeting, znana powszechnie z platformy umożliwiającej organizację wideokonferencji przygotowała raport*, z którego wynika, że liczba spotkań online na tylko tej platformie zwiększyła się czterokrotnie rok do roku (marzec 2019 vs. marzec 2020). Aby pokazać skalę wzrostu chciałabym zwrócić uwagę na dzienną liczbę webinarów. W marcu ubiegłego roku na ClickMeeting, każdego dnia organizowano 1918 spotkań a w tym roku było to już 7908 webinarów na dzień! W czasie pandemii, międzynarodowego lockdownu oraz stopniowego wychodzenia z niego, platformy do organizowania spotkań online otworzyły wielu osobom oczy i pokazały, że aby skutecznie prowadzić biznes, nie zawsze trzeba spotykać się osobiście. Czy jednak moda na webinary i powszechny zachwyt nimi są w pełni uzasadnione?

Magdalena Sosna

16 lipca 2020

Webinary – czy naprawdę wszystko można nimi zastąpić?

Wideocall – jak najbardziej, a konferencja?

Zacznijmy od tego, że zorganizowanie wideocalla, czy krótkiego webinaru online zdecydowanie różni się od zorganizowania konferencji wyłącznie w formie onlinowej. O ile krótkie spotkania zazwyczaj są bardzo efektywne, ponieważ oszczędzamy czas i możemy być bardziej produktywni (nie tracimy czasu chociażby na dojazdy), o tyle w przypadku dużych konferencji, gromadzących wielkie marki, skuteczność webinarów stoi pod znakiem zapytania. Czy naprawdę wartość konferencji organizowanej w wirtualnej rzeczywistości i w dosyć – nie oszukujmy się – prosty sposób, może przynieść takie same korzyści jak wybranie się na event osobiście? W jaki sposób wycenić kontrakt promocyjny konferencji w wersji hybrydowej albo wyłącznie onlinowej w sytuacji, gdy wcześniej mieliśmy być uczestnikami wydarzenia w pięknym hotelu, gdzie planowaliśmy spotkać się z naszymi interesariuszami?

Ile warte jest spotkanie online?

Nadszedł moment, aby ochłonąć i wbić kij w mrowisko – jak doradzić klientowi, który pyta „Ile teraz powinienem zapłacić za udział w tej konferencji, skoro nie będę miał możliwości networkingu?”. Organizatorzy eventów bronią się mówiąc, że tworzą platformy do networkingu i czatownię. Prawda jest jednak taka, że biznesu nie robi się na czacie, a niemal wyłącznie podczas rozmowy twarzą w twarz. Gdyby to wszystko było takie proste i oczywiste, nie chodzilibyśmy na eventy branżowe tylko pisalibyśmy do siebie na LinkedIn. Oczywiście, nawiązywanie relacji przez social media jest pomocne i skuteczne, ale zazwyczaj znajomość jest przenoszona do świata rzeczywistego – biznes to nierzadko delikatne rozmowy, których nie chce się prowadzić w sieci. Świat online jest jednak niezbędny do podtrzymywania relacji.

Gdzie jest moja koncentracja?

Po prawej telefon, po lewej partner albo dziecko, a naprzeciwko bezkres oceanu googlowskiego – wystarczy wyłączyć kamerkę i można robić absolutnie wszystko! Na konferencjach, w wielkiej, dobrze oświetlonej sali, ze speakerem na scenie głównej, wszystko wygląda zupełnie inaczej. Organizując konferencję online trzeba wykazać się nie lada kreatywnością – bardzo ważne jest nawiązanie wirtualnej relacji z publicznością np. za pomocą aplikacji Kahoot, włączenie kamerki albo zadawanie pytań. Brzmi banalnie? Pewnie tak, ale nie dla wszystkich to oczywistość!

Spotkałam się także z bardzo udanymi pomysłami na webinary, których celem było zaangażowanie pracowników. Super sprawdza się wspólne gotowanie z kucharzem albo wine tasting z sommelierem.

Złoty środek

Doradzając klientom, zachęcam ich do wykorzystywania webinarów do prezentowania krótkich form np. ofert sprzedażowych skierowanych do konkretnej grupy odbiorców, ciekawostek branżowych albo szkolenia online o charakterze indywidualnym – nie wymagającym pracy zespołowej. Mam jednak ogromny problem z odpowiedzią na pytanie „Czy płacić za konferencję na tysiąc osób w wersji onlinowej?”. Danych o efektywności takich działań brak, doświadczeń brak i cenników również. Jedyne co pozostaje to zdać się trochę na intuicję i wyczucie oraz przeanalizować cel, który przyświeca klientowi w związku z udziałem w konferencji. Jeśli celem jest wyłącznie wygłoszenie prezentacji – zapłacić warto, ale jeśli celem jest networking – cóż, ja tego nie kupuję bo myślę, że nie tak łatwo zastąpić formę spotkania twarzą w twarz. Jeśli macie inne zdanie to piszcie i dawajcie znać! Może ktoś z Was dotarł do statystyk, które przeczą mojej hipotezie?

Warto zapamiętać

Webinary warto organizować w przypadku: krótkich form, spotkań sprzedażowych, prezentacji o bardzo angażującym w danym momencie temacie (to zagwarantuje nam widownię) oraz w kontekście budowania zaangażowania pracowników w sytuacji, kiedy kontakty offline nadal podlegają ograniczeniu. Należy jednak zastanowić się, czy webinar jest adekwatną formą spotkania w momencie, gdy chcemy zrobić całodniową (albo kilkudniową!) konferencję, szkolenie, którego nieodzownym elementem jest interakcja między uczestnikami. Warto w takim przypadku rozważyć model hybrydowy konferencji oraz podzielić dzień konferencyjny na ograniczone czasem bloki tematyczne. W ten sposób połączymy ze sobą możliwość interakcji z publicznością, a bariera wejścia w przypadku wirtualnych publiczności – zostanie zminimalizowana. Użytkowników nie przerazi 8h konferencja i z przyjemnością znajdą chwilę na 1-2h prelekcje swojego ulubionego eksperta.

*cały raport do pobrania TUTAJ

Magdalena Sosna

PR MANAGER, KOMUNIKACJA+PR

Od początku kariery związana z mediami, komunikacją i marketingiem. Specjalizuje się w komunikacji B2B, pozycjonowaniu eksperckim marki, personal brandingu oraz zarządzaniu projektami. Doświadczenie zawodowe zdobyła m.in. w telewizji jako dziennikarka, a także w firmach badawczych, gdzie odpowiadała za zarządzanie komunikacją i marketingiem w Polsce. W jej portfolio znajduje się doradztwo dla firm z sektora technologicznego, badawczego oraz FMCG.

T: 601757640 M: msosna@komunikacjaplus.pl

Kontakt

Skontaktuj się z nami

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czekamy na Twój kontakt!